You are using an outdated browser. For a faster, safer browsing experience, upgrade for free today.

Loading...


TVP 1
TVP 2
Polsat
TVN
TV 4
PULS
PULS 2
TVN 7
TV 6
Super Polsat
Stopklatka TV
Eska TV
TTV
Polo TV
ATM Rozrywka
TV Trwam
Fokus TV
TVP ABC
TVP Kultura
TVP Sport
TVP Info
TVP Historia
TVP Seriale
TVP HD
TVN Style
TVP Polonia
Tele 5
Teatr Telewizji - Netta

TVP Kultura - 2023-11-28 20:00

(...) W spektaklu Eustachego Rylskiego pojawiają się przedstawiciele świata filmu i nowego polskiego biznesu, ukazani w różnych tonacjach, od groteskowej do lirycznej. Ich interesy krzyżują się i splatają. Potencjał artystyczny młodego twórcy i siłę nabywczą kapitału autor przeciwstawia tradycyjnej kulturze i starej, chociaż czasem niezaradnej i biernej inteligencji. Reżyser młodego pokolenia, znany dotychczas z kasowych filmów akcji, pisze ambitny scenariusz. Kłopot polega na tym, że nikt nie chce skierować go do produkcji, dotychczasowi sponsorzy boją się ryzyka, oczekują produktów już sprawdzonych. Zaprzyjaźniony producent przekonuje, że ludzie są jak dzieci - wciąż chcą tych samych bajek, byle dobrze opowiedzianych. I tak się dzieje, scenariusze pisują dzisiaj pod pseudonimami najlepsi prozaicy naszych czasów. Pani Kowalska, która w branży pracuje dłużej, niż młody reżyser chodzi po świecie, także radzi wziąć się do roboty, bo tak dobrych czasów jak teraz jeszcze w polskim kinie nie było. Skończyły się wieczne dyskusje, jakie ono powinno być, wreszcie wiadomo, o co chodzi - tylko i wyłącznie o kasę. Są kupcy i jest towar, to jest proste i uczciwe, tłumaczy naiwniakowi, który nagle poczuł się artystą. Reżyser nazywany w środowisku młodym wilkiem, ambitny i ostry, postanawia walczyć o scenariusz, na którym naprawdę mu zależy. Zabiega o recenzję u samego mistrza, tzw. autorytetu moralnego i artystycznego, lecz sławny reżyser zdecydowanie odmawia. Artysta zdegustowany "prowincjonalną, plebejską tandetą", która nas otacza, wręcz osacza, nie może pogodzić się z tym, że fascynujący tekst - najlepszy, jaki kiedykolwiek miał w ręku - wyszedł spod pióra takiego prostaka i durnia, idioty obdarzonego talentem, jak ocenia początkującego twórcę. Jacek nie poddaje się. W knajpie "intensywnie korumpuje" krytyka, który wreszcie godzi się przeczytać scenariusz inny niż wszystkie i napisać o nim kilka zdań. W ten sposób, z prasy, dowiaduje się o istnieniu ambitnego reżysera Prezydent. Jego niebywały instynkt polityczny podpowiada mu, że czas wejść "w temat ducha", poważnie zająć się sprawami kultury. Ci, którzy dotychczas sprawują w narodzie rząd dusz, nie wpuszczą nowych ludzi "na salony", więc trzeba stworzyć własne, by wywalczyć sobie jakąś pozycję w tym kraju. Kino jest szybkie, toteż od kina należy zacząć, zwłaszcza że jest już scenariusz, na który można dać pieniądze, i jest chłopak, którego warto wykreować. "Jest jednym z nas", twierdzi Prezydent, umie walczyć i jest twardy, nie przypadkiem nazywa się Tryk. Jacek nie ma zamiaru zastanawiać się, czego będą oczekiwali w zamian za sfinansowanie filmu "ci zabawni faceci, chyba jacyś politycy". Znów usprawiedliwia się prawem artysty do naiwności. Jego żona, córka poważanego ongiś literata, dziś żyjącego z pisania scenariuszy, postanawia sama załatwić sprawę za pomocą klasycznych kobiecych sposobów. Odwiedza mistrza, który ma jeszcze w pamięci wizerunek "pięknej, nieco zepsutej dziesięcioletniej kobiety" wzbudzającej już wówczas jego pożądanie. I jeszcze tego samego dnia jej mąż otrzymuje prywatny list od wielkiego reżysera z wyrazami uznania dla talentu młodszego kolegi. Prezydent korporacji "Polski Beton" gotów jest od zaraz wyłożyć pieniądze na stół, choć opowieści zatytułowanej "Netta" nie rozumie ani w ząb, bo intuicyjnie wyczuwa, że taka "arystokratyczna opowiastka" pomoże "naszym" dołożyć "tamtym". Młody artysta musi dokonać wyboru, czy solidaryzować się z ludźmi z tej samej sfery, co on, czy uznać za własną hierarchię przyjętą przez tych, którzy byli dla niego autorytetami intelektualnymi i artystycznymi.

wstecz