You are using an outdated browser. For a faster, safer browsing experience, upgrade for free today.

Loading...


TVP 1
TVP 2
Polsat
TVN
TV 4
PULS
PULS 2
TVN 7
TV 6
Super Polsat
Stopklatka TV
Eska TV
TTV
Polo TV
ATM Rozrywka
TV Trwam
Fokus TV
TVP ABC
TVP Kultura
TVP Sport
TVP Info
TVP Historia
TVP Seriale
TVP HD
TVN Style
TVP Polonia
Tele 5
Makłowicz w podróży. Hiszpania (194) - Costa Tropical

TVP Polonia - 2024-04-26 07:00

magazyn kulinarny

Widok z murów twierdzy w miejscowości Salobrena doskonale opisuje całą dzisiejszą podróż. Fragment wybrzeża Morza Śródziemnego położony na południe od masywu Sierra Nevada nosi nazwę Costa Tropical. Zgodnie z tą nazwą, miejscowa żyzna nizina, utworzona z materiału nanoszonego w ciągu wieków przez rzekę Guadalfeo, jest idealnym terenem do upraw owoców tropikalnych. Korzenie miasta Salobrena sięgają XII wieku przed Chrystusem. Założyli je Fenicjanie. To, co widać dzisiaj: arabskie białe domy i płaskie dachy, to historia nieco późniejsza. Zaś kute żeliwne kraty i balkony to już Hiszpanie. A wszystko razem to po prostu czysta Andaluzja. Królowie z Alhambry spędzali tutaj lato. W Granadzie upał, a tu ożywcza bryza od morza. Okolice miasta Salobrena słyną z plantacji owoców tropikalnych. Robert udaje się do ogrodu, w którym prosto z drzewa można zjeść mango, awokado, chirimoyę, liczi, kumkwaty i limonkwaty. Inną tropikalną specjalnością regionu jest trzcina cukrowa i wyrabiany z niej rum Montero, czyli górski (jedyny taki w całej Hiszpanii). Degustacja trunku odbywa się w specjalnej salce. Na barze przed Robertem cztery apteczne butle z przezroczystego szkła i cztery kieliszki. Różne kolory trunków. Czysty biały destylat ma 80% alkoholu, jest rozcieńczany do 60%. Rum po leżakowaniu w nowej beczce. Rum ze starej beczki (blady). I wreszcie rum 10 - letni, czyli król rumów wszelakich. W miejscowości Almunecar znajduje się kolejna na Costa Tropical atrakcja historyczno - kulinarna. Jes to fabryka sosu rybnego garum, która przez 800 lat dostarczała tego przysmaku na najbogatsze stoły starożytnego Rzymu. W Almunecar poznamy też przepis na miecznika w sosie pomarańczowym, którego Robert przygotuje na plaży. A potem wprost z tropików udajemy się w śnieżne góry, oddalone raptem o 100 km. Po atrakcjach zjazdowych naszego podróżnika czeka wieczorna uczta w barach tapas. Ale najpierw, na otwartym tarasie baru cydrowego, Robert podziwia zachód słońca i raczy się cydrem. To świetny napój przed kolacją. Przed zachodem słońca nikt w Hiszpanii do kolacji nie siada. A kolację Robert zje w Pradollano. Najpierw uda się do baru La Muralla, której specjalnością są mięsa z rusztu, opalanego węglem drzewnym. Podają tu pinchos, czyli małe porcyjki degustacyjne. Robert spróbuje trzech dań. Do tego wino i oliwa - jak kto chce. Po mięsnych zakąskach z rusztu pora na kolejne tapas - już w innym lokalu. Będą to małże zapiekane z serem brie i pasztet z drobiu.

wstecz