You are using an outdated browser. For a faster, safer browsing experience, upgrade for free today.

Loading...


TVP 1
TVP 2
Polsat
TVN
TV 4
PULS
PULS 2
TVN 7
TV 6
Super Polsat
Stopklatka TV
Eska TV
TTV
Polo TV
ATM Rozrywka
TV Trwam
Fokus TV
TVP ABC
TVP Kultura
TVP Sport
TVP Info
TVP Historia
TVP Seriale
TVP HD
TVN Style
TVP Polonia
Tele 5
Gwiazdy tamtych lat - Bernard Ładysz

TVP Kultura - 2023-11-17 14:00

film dokumentalny

GWIAZDY Z TAMTYCH LAT BERNARD ŁADYSZ Reportaż, 30 min, Polska 1996 Autorzy: Janusz Horodniczy, Krzysztof Wojciechowski

Latem 1941 roku starsi bracia Bernarda wstąpili w szeregi Armii Krajowej. Małolat pozazdrościł im kombatanckich przewag. Zszedł do podziemia przy pomocy prostego fortelu - postarzył się o rok. I tak już zostało. W oficjalnych dokumentach Ładysza figuruje fałszywa data urodzenia. Dlatego składane w 1997 roku gratulacje i życzenia z okazji 75. urodzin mistrza były, jak przyznał jubilat - przedwczesne. Wieloletni solista Opery Warszawskiej, a następnie Teatru Wielkiego zapisał się w pamięci rzesz melomanów jako znakomity wykonawca czołowych partii w wielu operach, między innymi w "Borysie Godunowie" Musorgskiego, "Eugeniuszu Onieginie" Czajkowskiego, "Don Carlosie" Verdiego i "Strasznym dworze" Moniuszki. Występował często z orkiestrami symfonicznymi w repertuarze oratoryjnym i kantatowym, nie stronił od operetki, śpiewał w kościołach, nie bał się też zabawiać na estradach amatorów popularnych przebojów, choć czasy koncertów "trzech wielkich tenorów" ukazujących swój kunszt w strawniejszych dla milionów gatunkach muzyki "lekkiej, łatwej i przyjemnej" jeszcze nie nadeszły. Stawał na planie filmowym - dość przypomnieć wspaniały epizod w "Ziemi obiecanej" Wajdy, jeździł wraz z żoną Leokadią z recitalami do amerykańskiej Polonii. Dla dość przypadkowej, mało wyrobionej publiczności śpiewał w małych salkach ten sam Ładysz, którego oklaskiwali ekskluzywni goście Carnegie Hall, artysta, który święciłtriumfy wśród wymagającej publiczności Waszyngtonu i Filadelfii za partie w "Jutrzni" Pendereckiego. Czy zatem, jak twierdzili niektórzy krytycy, roztrwonił dany mu talent i w rezultacie nie osiągnął pozycji stosownej do głosowych predyspozycji? Bernard Ładysz przyznał po latach, iż przeszkodami w międzynarodowej karierze były: absolutne pierwszeństwo dawane rodzinie oraz lenistwo. Nie chciało mu się uczyć języków obcych. Rosyjski opanował dobrze dzięki twardej szkole sowieckich łagrów, włoskiego nauczył się podczas pobytu w Italii. Ale już z angielskim było bardzo kiepsko, a w tym właśnie języku spisywane są zwykle w świecie kontrakty. Stawiał na nich swój podpis - i dopiero na miejscu okazywało się, co podpisał oraz za ile... Upust oburzeniu dawał głośno i dobitnie. Nie tylko wobec mało kompetentnych lub nie do końca kryształowej uczciwości menedżerów. Pokrzykiwał chętnie, potężnym basem, także na niektórych dyrektorów, reżyserów, dyrygentów oraz kolegów po fachu - śpiewaków, zyskując pokaźne grono nieprzyjaciół i zaprzysięgłych wrogów. Ów brak dyplomatycznych talentów przejawiał się nie tylko w sytuacjach zawodowych, ale i codziennych, z bądź to nieprzyjemnym, bądź komicznym skutkiem. Bernard Ładysz jest dziś na artystycznej emeryturze, za to sceniczną karierę rozpoczyna, z powodzeniem, jego syn Maciej. Także bas!

wstecz